Dlaczego nauka słownictwa w szkole jest taka trudna i dlaczego tradycyjna metoda nauki słownictwa to strata czasu?

Przypomnij sobie w jaki sposób uczył*ś się w szkole słownictwa angielskiego/ niemieckiego/ rosyjskiego?

Podobnie jak ja, prawdopodobnie wypowiadałeś słowo dziesiątki/ setki razy z rzędu lub wpatrywałeś się w nie, aż w jakiś sposób magicznie wypaliło się w twojej pamięci.

Może nawet zapisał*ś to słowo (rzadko całe zdanie) w swoim notatniku.

Możesz porównać naukę słownictwa do metody „na siłę” (z ang. brute-force). Słownictwo jest wbijane do głowy, dopóki nie zostanie trwale w pamięci.

W każdym razie prawdopodobnie nienawidził*ś nauki słówek, prawda? Przynajmniej tak było w moim przypadku. Bo to było żmudne, trwało długo i prawie nie przynosiło rezultatów.

Kiedy w końcu nauczyłam się jakichś słówek, zapominałam je następnego dnia i musiałam uczyć się go od nowa.

Katastrofa! I demotywacja!

Dlaczego więc metoda „na siłę” jest tak popularna?

Bo jest niesamowicie prosta. Nauka słówek poprzez ciągłe powtarzanie nie wymaga żadnego wysiłku umysłowego. Żadnego.

Wszystko, co musisz zrobić, to spojrzeć na słówko i powtarzać je w kółko. Teoretycznie jest to nawet możliwe, jeśli twoje myśli krążą gdzie indziej.

Dlatego ta metoda jest nadal szeroko stosowana. Nawet jeśli większość ludzi wie, że jest nieskuteczna.

Poza tym kiedyś trzeba było się uczyć słówek, których ​​nie byłam nawet pewna, czy kiedykolwiek będę ich potrzebować w życiu. Na przykład rozdział w moim francuskim podręczniku dotyczył cyrku. Następnie musieliśmy nauczyć się słownictwa dotyczącego wszystkich aktorów w cyrku.

Hmmmm. Kiedy ostatnio rozmawiałam z kimś o cyrku? Jakieś 150 lat temu.

Dlatego miałam wtedy bardzo negatywne skojarzenie z nauką słownictwa. Skutkowały głównie niechęcią do niewinnego niczemu języka.

Ale odkąd dowiedziałam się, jak prawidłowo uczyć się słownictwa, miałam już dużo lżej. Nauczyłam się kilku języków (niderlandzki, francuski, angielski, arabski i rozpoczęłam teraz przygodę z Hindi) i poszło mi dużo szybciej i łatwiej niż w szkole, kiedy byłam młoda i teoretycznie łatwiej mi było zapamiętać. 

Teraz naprawdę uczę się i zapamiętuję słownictwo w bardzo krótkim czasie. Przekopuję się przez duże stosy słówek w bardzo krótkim czasie i mogę je również od razu używać w rozmowach z native speakerami (w przeciwieństwie do słownictwa cyrkowego, którego nigdy nie użyłam).

Najlepsza strategia szybkiego uczenia się słownictwa: praktyka

Zacznijmy od jednego z najlepszych sposobów szybkiego zapamiętywania słówek, jakim jest PRAKTYKA.

Nie ma lepszego sposobu na zapamiętanie słowa niż używanie go w rozmowie lub użycie go w tekście pisanym.

Jeśli użyjesz słowa kilka razy w rozmowie z native speakerem, zapamiętasz je znacznie szybciej niż jeśli wypowiesz je kilka razy z rzędu (jak w szkole).

Możesz to porównać do jazdy samochodem. Jeśli ktoś powie Ci, jak prowadzić samochód, nigdy nie zrozumiesz tego tak dobrze, kiedy po prostu sam spróbujesz.

Dlatego źle i bez sensu jest uczyć się bezużytecznego, niepotrzebnego słownictwa. Ponieważ rzadko go używasz i dlatego nie zapamiętujesz tak szybko lub w ogóle.

To prowadzi nas do następnego tematu: “Ucz się słówek jeszcze szybciej, ucząc się odpowiednich słówek”

Znaczenie wyboru słownictwa, którego należy się nauczyć. Więcej na ten temat w następnym wpisie 😉

Jak więc zatem można się nauczyć słówek poprzez praktykę?

Pozwól, że opiszę dla Ciebie przykładową sytuację. Wyobraź sobie, że prowadzisz rozmowę z Niemcem.

Teraz chcesz wypowiedzieć zdanie, ale brakuje Ci słowa. Pytasz swojego rozmówcę, jak brzmi to słowo.

Twój partner w rozmowie mówi ci to słowo. Zapisujesz to na fiszce/ kartce.

Teraz wypowiadasz zdanie z tym brakującym słowem. Używasz tego słowa po raz pierwszy. W ciągu następnych kilku minut myślisz o tym, jak możesz użyć tego słowa więcej razy.

Po np. pięciokrotnym użyciu słowa nie musisz zaglądać do fiszki po raz szósty. Ponieważ teraz nauczyłeś się słowa w sposób naturalny.

Jeśli użyjesz tego nowego słowa kilka razy w ciągu najbliższych kilku dni, zachowasz je na stałe. Bez aktywnego uczenia się.

Jeśli zrobisz to z całym nowym słownictwem, szybko nauczysz się dużo nowych słów, nie ucząc się tak naprawdę.

Na wszelki wypadek polecam kilkakrotne powtórzenie słownictwa z fiszką.

To, co również liczy się jako praktyka, to rozmowa ze sobą w języku niemieckim i używanie tego słownictwa tak często, jak to możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *